Krótki przewodnik po świecie wędkarstwa

Wędkarstwo. „Nuda”, powiedzą jedni. „Nic ciekawego”, dodadzą drudzy z czystym lekceważeniem w głosie. Niekoniecznie. Wędkarstwo pada ofiarą wielu stereotypów, a jednym z nich jest obraz starszego pana siedzącego mizernie na krzesełku z wędką w ręce i mało zadowolonym wyrazem twarzy. Nieprawda! Z przyjemnością wprowadzimy Was w tajniki prawdziwego wędkarza

fishing-1
Łowienie ryb to sport dosyć specyficzny, ale jednak sport, w dodatku wyjątkowo dobrze łączy przyjemne z pożytecznym. Oczywiście, bardzo smakowitą perspektywą jest złowienie zdobyczy, którą z wielką dumą można następnie upiec, usmażyć albo poddać innych kreatywnym metodom gotowania. Efekty – palce lizać, nie mówiąc nawet o zdrowych właściwościach ryb w naszej diecie. To dopiero własna satysfakcja! Mimo, że wędkarstwo kojarzy się ze statycznym, bezproduktywnym zajęciem, wędkarze chwalą sobie mentalne zalety swojego hobby. Wielogodzinne skupienie i czujność sprzyja rozmyślaniom, koi nerwy i pozwala organizmowi się wyciszyć. Ważnym elementem jest bliskość z przyrodą. Długie oczekiwanie na złapanie przynęty pozwala wyostrzyć zmysły i wyłapywać drobne dźwięki i elementy krajobrazu, na które normalnie nie zwraca się uwagi. Tak, wędkarstwo to również wyczulona percepcja. W pewnym sensie można je więc potraktować jako terapię relaksacyjną albo medytacją, ciesząc się ciszą i spokojem z dala od zgiełku. To doskonała metoda dla ludzi zmagających się z ogromnymi ilościami stresu na co dzień. Można też zawrzeć ciekawe znajomości – wędkarze podkreślają, że dzięki swojemu hobby zawarli wieloletnie przyjaźnie! To o niebo lepsze niż ślęczenie przed monitorem, jeśli można zwyczajnie spędzić czas na zewnątrz…

Jeśli decyzja została podjęta i właśnie postanowiliście stać się ambitnymi wędkarzami, proponujemy zapoznać się najpierw z kilkoma oficjalnymi informacjami. „Regulamin amatorskiego połowu ryb”, czyli RAPR to zbiór zasad obowiązujących każdego wędkarza – łowienie to w końcu zajęcie wymagające odpowiedniej wiedzy. Ponadto wymagane jest posiadanie karty wędkarskiej, którą można sobie wyrobić po zdaniu odpowiedniego egzaminu – nie ma się co martwić, odrobina przygotowania i jesteście gotowi do praktykowania naszego hobby. Pamiętajcie, że nie można od tak zjawić się na łowisku, zarzucić wędkę i po robocie. Potrzebne jest pozwolenie od właściciela łowiska, ale można też łowić na terenach należących do Polskiego Związku Wędkarskiego, płacąc składkę na ochronę tamtejszych wód. No cóż – hobby pełną parą.

Wędkarz nie będzie wędkarzem bez swojego cennego sprzętu. Specjaliści twierdzą, że pierwsza wędka wcale nie musi być najdroższa. W razie wątpliwości zapytajcie w najbliższym sklepie wędkarskim o solidne modele, na pewno otrzymacie cenne rady. Oprócz wędki niezbędne są żyłki, haczyki, kołowrotek i spławiki. Nie wdajemy się tu w szczegóły – zainteresowani sami muszą odrobić lekcje. Wędkarstwo to prawdziwa sztuka, musicie nauczyć się, jak nawijać żyłki, robić węzły wędkarskie, dbać o kołowrotek, przygotować przypony i spławik. Brzmi przerażająco, ale kto mówił, że będzie łatwo? Każda czynność wymaga finezji, cierpliwości i dokładności. Istnieją też prawdziwe gadżety takie jak okulary polaryzacyjne (brzmi jak sprzęt tajnego agenta), ale to już wyższy stopień wtajemniczenia… Nie zapomnijcie też o dobrze ocieplanych ubraniach i wygodnym obuwiu (gumiaki zawsze w cenie)!

Gotowi? Podekscytowani? Chętni do pracy? Zanim rozpoczniecie przygodę, podzielimy się jeszcze kilkoma poradami dla początkujących. Mamy już sprzęt – w razie pytań lub ewentualnych luk w wiedzy, serdecznie polecamy zapisać się do lokalnego klubu łowieckiego, który dodatkowo przygotuje Was do wspomnianego wcześniej egzaminu. Teraz wyruszamy na łowisko i delektujemy się ciszą oraz przyrodą. Staranny wybór łowiska to podstawa i często decyduje o sukcesie połowu. Tak, jak mówiliśmy – wędkarstwo to nie tylko relaks, ale także odpowiedni research i przygotowanie. Ubranie i obuwie są ważne, ale warto też wyposażyć się w pomocne pudełko wędkarskie, które pozwala segregować i podzielić przynęty i inne mniejsze przybory, w których często łatwo się pogubić. Wbrew pozorom bardzo ważne jest wygodne siedzisko – łowienie ma być przecież przyjemnością, prawda? Nie wstydźcie się przywozić ze sobą tego, co jest dla was najwygodniejsze. W czasie łowienia zachowajcie ciszę, niewskazane jest używanie radia albo głośników. Rozpoczęliście łowienie? Przynęta chwyciła? Gratulacje! Nie bójcie się chwilowej walki z Waszą zdobyczą i chwytajcie ryby mokrymi rękami albo wilgotną szmatką. Kołowrotek się zaciął? To może się zdarzyć. Doglądajcie go regularnie i smarujcie w razie czego. Na koniec mała wskazówka kulinarna: zmielone pieczywo pszenne podobno świetnie nadaje się na przynętę.

Oczywiście, to tylko wybrane porady z całego mnóstwa, którymi moglibyśmy zanudzić czytelników na śmierć. Zbierajcie więc własne doświadczenie, rozmawiajcie z wędkarzami i pytajcie ich, o co tylko chcecie. Najlepsze rady dostaniecie od starych wyjadaczy, gwarantujemy. Jeśli wędkarstwo będzie Wam odpowiadać, to będzie początek długiej przyjaźni. Przekonajcie się, że to wartościowy sport dla ducha i ciała.